sobota, 10 sierpnia 2013

Recenzja:Cykl Strażnicy Veridianu part 2

Mrok

 Drugi tom niezwykłej trylogii o Straży – tajemniczej organizacji strzegącej ludzkiej historii. Tym razem narratorami opowieścią są Isabel i tajemniczy Arkarian.

Isabel i Ethan, do których dołączył teraz wciąż sceptyczny wobec zadań Straży Matt, muszą udać się w podróż inną niż wszystkie. Arkarian, mistrz Ethana, został uprowadzony przez akolitów chaosu i uwięziony w koszmarnym, pełnym najbardziej nieprawdopodobnych stworzeń, świecie. Trybunał nie zgadza się na akcję ratunkową, jednak Isabel, której więź z Arkarianem jest coraz silniejsza, nie zważa na konsekwencje! Dziewczyna namawia Ethana i swego brata, by postawili

wszystko na jedną kartę i zaryzykowali przyszłość swoją i całej organizacji.

Takimi oto słowami opisana jest ta książka przez autorkę.

W odróżnieniu od poprzedniej części ma w sobie więcej tajemniczości, ponieważ bohaterowie przez większość czasu znajdują się w krainie cienia w której mieszkają stwory i potwory, których wygląd ani zachowanie nie jest podobnę do niczego co znamy z naszej Ziemi. W dodatku panuje tam całkowita ciemność a oni mają tylko trzy krysztaly które oświetlają im drogę. Opis książki dostatecznie zdradza fabułę więc nie zdradźę niczego więcej, lecz pozwolę sobie przybliżyć wygląd Arkariana 

Arkarian, jest bardzoodważny  nawet na łożu śmierci ma nadzieję, że nikt nie będzie podejmował próby ratunku. Nie jest w ani jednym calu egoistyczny i przedkłada bezpieczeństwo innych nad własne. W pierwszej części ta postać była owiana tajemnicą, ale w tym razem jest nam całkowicie przedstawiona. Chłopak, mimo że nieśmiertelny, jest prawie zwyczajny. Czuje strach i potrzebę ochrony bliskich. Tak naprawdę nie wyróżnia się niczym nadzwyczajnym poza naprawdę dobry sercem i niesamowitym wyglądem – fiołkowymi oczami i niebieskimi włosami.

Ja od pierwszych słów zakochałam się w tej postaci i właśnie ona jest na okładcę.(Chodź ja wyobrażałam sobie jego włosy dużo jaśniejsze) To i tak według mnie graficy wykonali dobrą robotę. Lekko komputerowa postać w nie wyraźnymi rysami dodaje dużego kopa naszej wyobraźni i zachęca do dalszego bicia rekordów długości czytania bez odłożenia książki na stół. (he he )
Mrok - Marianne Curley

Podsumowując całokształt książki jest magiczny. Występują w niej uczucia które przeważają nad zdrowym rozsądkiem.Z pierwszego tomu wiadomo że Arkarian i Izabel są sobie przeznaczeni a ich wątek miłosny dojdzie do setna w tym tomie.(Druga strona dowie się o uczuciu i odwzajemni je).Opowieść którą, mogę polecić każdemu


Moja ocena 9/10


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz