piątek, 9 sierpnia 2013

Recenzja: Cykl Strażnicy Veridianu part 1

W zeszłym tygodniu czytałam cykl książek Strażnicy Veridianu Marianne Curley.
Składa się z 3 części
- Straż
- Mrok
- Klucz


Straż

 Jest to pierwsza część o Etanie, którego siostra została zabita gdy byli mali. Od tego czasu jest agentem tajnej Straży, która broni świat przed zmieniającym przeszłość i wtem sposób ingerującą w przyszłość Zakonu Ciemności.
 Pewnego dnia jego mentor Arkarian oznajmia że Etanowi będzie przydzielona nowa uczennica. Okazuje się z eto jest jego dawnego przyjaciela z dzieciństwa siostra o imieniu Izabel.Czekają ich fascynujące podróże w czasie.
 Autorka pisze dla mnie bardzo zrozumiałym i prostym językiem. Lektura jest dość długa ale czyta się ją bardzo szybko.Fascynuje swoją prostotą i nie za długimi opisami. Wątek przygodowo- miłosny, chodź z dużym przeważaniem tego drugiego. Fantastyka w miłej odmianie od duchów wampirów, wilkołaków i wróżek.
Lektura dla każdego z nutką tajemniczości.

Moja ocena 8.5/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz